|
Tydzień w Akademiku: Powrót wielkich Gators? |
Tydzień w Akademiku: Powrót wielkich Gators?
Rafał Juć
Nie można rozpocząć tego felietonu inaczej, niż od zachwytu nad Floridą. Mistrzowie z 2006 i 2007 roku w minionym tygodniu zwyciężyli we wszystkich trzech spotkanaich i wygrali turniej „Legends Classic” rozgrywany w Atlancie. Czyżby Gators wracali na szczyt?
NCAA znów Gatoradem płynąca?
Choć wielu uniwersytet Florida kojarzy się głównie z pewnym napojem izotonicznym, to dla fanów uniwersyteckiej koszykówki pierwszym skojarzeniem jest oczywiście mistrzowska ekipa Gators z 2006 i 2007 roku. Al Horford, Joakim Noah czy Lee Humphrey – to oni poprowadzili zespół niezwykle błyskotliwego trenera Billy’ego Donovana. Po ich odejściu dla Gators nastały gorsze czasy. Wszystko jednak wskazuje, że Florida wraca do ligowej czołówki. Dużo szybciej niż się tego spodziewano!
W minionym tygodniu zespół Donovana wygrał trzy spotkania – z Floridą State, Michigan State i Rutgers. Znacząca była zwłaszcza wygrana nad rozstawioną wówczas z drugim numerem w kraju ekipą Michigan State. Nicka Calathesa, który zdecydował się na profesjonalną karierę w kraju swoich przodków, świetnie zastąpił pierwszoroczniak Kenny Boyton. Na wyróżnienie zasługują również skrzydłowy Chandler Parsons i obwodowy Erving Walker. O sukcesie drużyny decyduje jednak przede wszystkim zespołowa gra – aż ośmiu zawodników zdobywa przeciętnie 5 lub więcej „oczek”, a świetna współpraca w defensywie sprawia, iż Gators tracą średnio tylko 56 punktów, co jak na bardzo ofensywną uniwersytecką koszykówkę zasługuje na pochwałę.
Olek, trzymaj się!
W niezwykle trudnej sytuacji znalazł się najlepszy Polak w NCAA. Olek Czyż, bo o nim mowa, po bardzo dobrym początku sezonu, kiedy to wychodził nawet w pierwszej piątce Duke, znów powrócił na dobre na ławkę rezerwową. O ile po powrocie Nolana Smitha w dwóch kolejnych meczach zagrał jeszcze odpowiednio 11 i 10 minut, to później 19-letni skrzydłowy przesiedział cały mecz z Arizoną State i dostał 14 sekund w starciu z Cincinnati.
Takiego scenariusza można było się jednak spodziewać. Czyż występując w Duke musi się liczyć z niezwykle ograniczoną rotacją trenera Krzyżewskiego – jeśli Jon Scheyer, Nolan Smith i Kyle Singler spisują się nawet przeciętnie, w ważnych spotkaniach, mogą liczyć na 35 minut. Drugim wytłumaczeniem może być jednak fakt, że dwa ostatnie mecze Blue Devils to półfinał i finał prestiżowego turnieju NIT, który popularny „Coach K” bardzo chciał po prostu wygrać. Mimo wszystko kibice w naszym kraju powinni trzymać kciuki za Olka.
Licznik
Jon Scheyer z Duke w piątym meczu sezonu popełnił pierwszą stratę! Rzucający Duke w 8 minucie meczu z Arizoną State zanotował złe podanie i po 139 minutach sezonu 2009/10 na jego koncie pojawiła się pierwsza strata! Z kolei Jarvis Varnado, który ma ogromne szanse na ustanowienie nowego rekordu ligi NCAA pod względem zablokowanych rzutów w karierze miał raczej przeciętny weekend. W piątek zanotował tylko jeden blok, a jego ekipa przegrała 62:63. Dzień później środkowy Mississippi State zablokował już 5 piłek i potrzebuje jeszcze 108 bloków, by zapisać się w historii uniwersyteckiej ligi.
|